niedziela, 13 maja 2012

Rowerowa Nina

Roman w roli kierowcy traktora. Ciagnik - oto nasze nowe rodzinne marzenie. Oprocz ciagnika chcielibysmy tez las, jezioro, chalupe do remontu... na polskiej wsi.
Nina ma twarz porcelanowej lalki. Tak sobie mysle, gdy sie na nia patrze codziennie. Na tym zdjeciu ta jej laleczkowatosc udalo mi sie uchwycic.
Dzis pierwszy raz w zyciu jezdzila bez dodatkowych kolek na rowerze. Nie byla zachwycona, ale Grzeska entuzjazm chyba jej sie udzielil. Pamietam, ze Emilka tez nie lubiala jezdzic bez pomocniczych kolek, a teraz zasuwa, ze trudno ja dogonic wzrokiem.
Ja mam tylko pozowane zdjecia. Niestety. Ale dobre i takie...

2 komentarze:

deKrzychu pisze...

ladnie! oo..i nawet wiosne macie? :)

dorota pisze...

wiosne jest taka na 13 stopni, ale moze byc... nie narzekam. Dzis to nawet slonecznie jest!

Współtwórcy