niedziela, 28 kwietnia 2013

Telegraficzny post

Jestem bardziej niz optymistycznie nastawiona do sprzedazy domu. Tydzien temu trafil na rynek poprzez agencje i od tamtej pory mielismy juz 5 wizyt rodzin zainteresowanych kupnem. W poniedzialek kolejni przychodza ogladac. Wiaze sie to z pewna niedogodnoscia - dom musi byc wysprzatany, a rzeczy poukladane. Powiedzcie to mojej czworce dzieci!
Tak wiec w sprawie domu dobre wiesci.

Romek wrocil z przedszkola i powiedzial: dzisiaj zmusili mnie, zebym spiewal! Ha, ha, proces socjalizacji przebiega zatem prawidlowo, przystosowujemy sie do zasad i regul panujacych w grupie :-)
No i juz nie narzeka, ze mu sie nudzi.

W glowie dwie dominujace mysli: wracamy do Polski. NA ZAWSZE! I radosc wielka.
A druga sprawa, to wakacje. Planujemy w drugiej polowie sierpnia ciekawy wyjazd. Nie pisze wiecej, by nie zapeszyc, bo wczesniej jest jeszcze przeprowadzka do Ochojna i nie wiem ile nas to bedzie kosztowac i czy starczy na wyjazd. Ale bardzo bym chciala! Pomarzyc lubie o podrozach. Planowac.
Auto duze musimy kupic. Najlepszym rozwiazaniem bylby autobus. Ewentualnie van. A najlepiej kamper.

2 komentarze:

deKrzychu pisze...

Hej,
nie ladujcie sie tylko w Zafire bo jezdzilem nia na Mallorce z tylu i tam jest dramat!

dorota pisze...

Wiem, zafira odpada, za malo miejsca dla 6 osobowej rodziny. Zreszta, juz auto mamy "zabookowane" :-)

Współtwórcy