Przychodzi z gory i od razu chowa sie za mnie.
Ja: Emi co sie stalo?
Emi: Nic!
Dochodzi mnie odor lakieru. Juz wiem co sie stalo. Lece ogladnac wykladzine, po drodze strzelam taka oto fotke.
wtorek, 29 stycznia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz